| Deutsch English Français Italiano |
|
<09291795df8a136d925b8d5210d0c500@www.novabbs.com> View for Bookmarking (what is this?) Look up another Usenet article |
Path: ...!weretis.net!feeder9.news.weretis.net!i2pn.org!i2pn2.org!.POSTED!not-for-mail
From: manta103g@gmail.com (darius)
Newsgroups: soc.culture.polish
Subject: =?UTF-8?B?IFJhdHVqxIUgV3JvY8WCYXcga29zenRlbSBOeXN5Pw==?=
Date: Tue, 17 Sep 2024 08:46:09 +0000
Organization: novaBBS
Message-ID: <09291795df8a136d925b8d5210d0c500@www.novabbs.com>
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=utf-8; format=flowed
Content-Transfer-Encoding: 8bit
Injection-Info: i2pn2.org;
logging-data="2378171"; mail-complaints-to="usenet@i2pn2.org";
posting-account="Tzn9stJU6UFcD1aqwsI+w3eGEBEC1sMc/RsLswj9oTI";
User-Agent: Rocksolid Light
X-Rslight-Posting-User: 46b10349efd409620dfc1af4675fb4ff450283fe
X-Rslight-Site: $2y$10$QYgqtgr/kxXI2W4XsffokOn0EiBc6HWVfNM2EQZ3vFQZlsXOBgulG
X-Spam-Checker-Version: SpamAssassin 4.0.0
Bytes: 5141
Lines: 82
Ratują Wrocław kosztem Nysy? Starosta reaguje na doniesienia
Dziennikarze Onet Wiadomości
17 września 2024, 09:26
FACEBOOK
X
E-MAIL
KOPIUJ LINK
Mieszkańcy Nysy nie wierzą w dobre intencje Regionalnego Zarządu
Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Część powodzian uważa, że miasto zostało
zalane, aby ochronić Wrocław przed dramatycznymi skutkami powodzi.
"Jeszcze zanim w ogóle deszcz zaczął padać, to już takie plotki
słyszałem" — przyznaje w rozmowie z Interią Daniel Palimąka. Starosta
nyski zdecydowanie dementuje wszelkie plotki.
Nysa zalana dla dobra Wrocławia? Starosta reaguje Sławek Pabian / PAP
Zalany teren szpitala w Nysie
REKLAMA
‹ wróć
Mieszkańcy Nysy podejrzewają, że miasto zostało zalane, aby ochronić
Wrocław
Głos w sprawie zabrał starosta nyski, Daniel Palimąka, który w
rozmowie z Interią zdementował oskarżenia o celowe zalewanie Nysy
"Zbiorniki cały czas miały wymaganą rezerwę powodziową i ich praca
była prowadzona zgodnie z Instrukcjami Gospodarowania Wodą" — zapewnił z
kolei Jarosław Garbacz, rzecznik prasowy RZGW we Wrocławiu
Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu
Nysa (w woj. opolskim) to dziś jedno z najmocniej dotkniętych powodzią
miast w Polsce. "Centrum Nysy zostało odcięte od świata. Oba mosty są
już nieprzejezdne. Mały dopływ Nysy zmienił się w rwącą rzekę" —
informował w minioną niedzielę Tygodnik Podhalański. Niedługo później
woda wdarła się do szpitala w Nysie. W poniedziałek wieczorem, z powodu
ryzyka przerwania wałów przy ulicy Wyspiańskiego, burmistrz wezwał
mieszkańców do natychmiastowej ewakuacji.
REKLAMA
Minionej nocy lokalna społeczność po raz kolejny stanęła także do walki
z niszczycielskim żywiołem i wraz ze służbami wspólnie umacniała wał na
Nysie. "Mieszkańcy Nysy uratowaliście to miasto. Bez Was by się nie
udało" — przekazano o poranku na stronie portalu "Nowiny Nyskie".
Walka z powodzią w Nysie. Woda przerwała wał, trwa akcja strażaków
Nastroje w mieście są jednak bardzo napięte. Solidarność mieszkańców
zderza się bowiem z oskarżeniami o poświęcenie Nysy na rzecz Wrocławia.
W mediach społecznościowych — zwłaszcza pod wpisami władz miasta i
starostwa powiatowego — pojawiają się głosy, że zalanie Nysy było
celowe, a Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu mógł zrobić
znacznie więcej, żeby uratować miasto lub chociażby zminimalizować skalę
zniszczeń.
"Plotki, które nie powinny mieć miejsca"
Głos w sprawie zabrał Daniel Palimąka, starosta nyski, którzy
zdecydowanie dementuje plotki o ratowaniu Wrocławia kosztem Nysy.
To jest komentarz, który nie powinien w ogóle mieć miejsca. Jeszcze
zanim w ogóle deszcz zaczął padać, to już takie plotki słyszałem. W
zeszły czwartek już takie teorie słyszałem, żeby ratować Wrocław kosztem
Nysy
— przyznał w rozmowie z Interią.
Starosta nyski zdradził przy tym także, że poza oskarżeniami o ratowanie
Wrocławia kosztem Nysy, pojawiły się także teorie spiskowe — jak
chociażby ta, mówiąca o tym, że saperzy wysadzają wały
przeciwpowodziowe. "To są plotki, które nie powinny mieć miejsca, bo
niczego dobrego nie wnoszą, a są nieodpowiedzialni ludzie i
nieodpowiedzialne portale internetowe, którzy takie plotki szerzą" —
skomentował Palimąka.
Szef MON nie przebierał w słowach. "Zostaną surowo ukarani"
Zapytany o zarzuty dotyczące zbyt późnego zrzutu wody z Jeziora Nyskiego
starosta wyjaśniał, iż nikt nie był w stanie przewidzieć, że tama w
Stroniu Śląskim ulegnie zniszczeniu. "To spowodowało niekontrolowany
dopływ wody i trzeba było sobie z tą wodą radzić" — podkreślił Palimąka.
"Zbiorniki cały czas miały wymaganą rezerwę powodziową i ich praca była
prowadzona zgodnie z Instrukcjami Gospodarowania Wodą" — zapewnił z
kolei w rozmowie z Interią Jarosław Garbacz, rzecznik prasowy RZGW we
Wrocławiu, dodając przy tym, że każdy zbiornik ma instrukcję własną, na
podstawie której można podejmować decyzje m.in. dotyczące zrzutów z
danego zbiornika.