Deutsch   English   Français   Italiano  
<vc2fd8$3lmjb$1@paganini.bofh.team>

View for Bookmarking (what is this?)
Look up another Usenet article

Path: ...!weretis.net!feeder8.news.weretis.net!newsfeed.bofh.team!paganini.bofh.team!not-for-mail
From: Nostradamus <nostradamus@gmail.com>
Newsgroups: soc.culture.polish
Subject: =?UTF-8?Q?=22Degrengolada=22=2E_Lekarz_wskazuje_dwa_g=C5=82=C3=B3wn?=
 =?UTF-8?Q?e_grzechy_Polak=C3=B3w_przy_COVID?=
Date: Sat, 14 Sep 2024 00:47:03 +0200
Organization: To protect and to server
Message-ID: <vc2fd8$3lmjb$1@paganini.bofh.team>
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8; format=flowed
Content-Transfer-Encoding: 8bit
Injection-Date: Fri, 13 Sep 2024 22:47:04 -0000 (UTC)
Injection-Info: paganini.bofh.team; logging-data="3857003"; posting-host="OTr4QHKrcQfsmIveRTvnlw.user.paganini.bofh.team"; mail-complaints-to="usenet@bofh.team"; posting-account="9dIQLXBM7WM9KzA+yjdR4A";
User-Agent: Mozilla Thunderbird
Content-Language: de-DE, pl
X-Notice: Filtered by postfilter v. 0.9.3
Bytes: 6815
Lines: 107

COVID przyspiesza, a skutecznych leków w dalszym ciągu nie ma - choć 
eksperci apelują o ich refundację już od miesięcy. Nadal nie ma także 
szczepionek, które mogą pojawić się dopiero na przestrzeni najbliższych 
dwóch miesięcy. Co więc zrobić, gdy zachorujemy? Dr Michał Sutkowski 
wskazuje, że największymi błędami Polaków są: przyjęcie antybiotyku i 
chodzenie do pracy mimo pozytywnego testu.

1. Fala się rozpędza

Od sierpnia utrzymuje się fala wzrostowa przypadków zachorowań na 
COVID-19. Już ponad 50 proc. wszystkich wykonanych testów ma wynik 
pozytywny. Co więcej, liczby te pochodzą jedynie z badań oficjalnie 
zleconych i nie biorą pod uwagę diagnoz domowych.

- Te liczby są na pewno dziesięć, a może i piętnaście razy większe. 
Widać, że w ostatnich tygodniach ta infekcja przyspieszyła, a wręcz 
wystrzeliła jak z procy i widzę to po naszych gabinetach - mówi dr 
Michał Sutkowski, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w rozmowie z WP 
abcZdrowie.

13 września Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych 2034 
przypadkach oraz dwóch zgonach (jednym związanym wyłącznie z COVID-19 i 
jednym z chorobami współistniejącymi).

Najwyższy wskaźnik zachorowań w dalszym ciągu dotyczy Warszawy i 
województwa mazowieckiego (394). Zaraz za nim plasuje się woj. lubelskie 
(273). W województwach podkarpackim, małopolskim, kujawsko-pomorskim, 
wielkopolskim i śląskim zdiagnozowano między 120 a 160 przypadków. W 
pozostałych liczby te były mniejsze.

Mapa zakażeń COVID w PolsceMapa zakażeń COVID w Polsce (gov.pl)
Największa fala zachorowań jest jeszcze przed nami, bo, zgodnie z 
przewidywaniami ekspertów, ma ona przypadać na październik. Niestety, do 
tego czasu może nie być także szczepionek przeciwko COVID-19, choć, jak 
podało niedawno MZ, toczą się dyskusje na temat odkupienia nadwyżki 
preparatów od Łotwy.

2. Pozytywny test na COVID-19. I co dalej?

Choć nie ma już dziś obowiązkowej kwarantanny dla wszystkich 
zdiagnozowanych z COVID-19, zasady izolacji, a więc unikania kontaktów z 
innymi ludźmi, i zachowywania szczególnej ostrożności nadal powinny być 
stosowane. Mowa tu przede wszystkim o częstym myciu rąk i korzystaniu z 
produktów do dezynfekcji (poza domem, zwłaszcza w miejscach o dużym 
natężeniu ruchu: w sklepach, komunikacji miejskiej).

- Przede wszystkim, pacjentów trzeba nakłaniać do izolacji. Nie służy 
nam to, że nie ma tu odgórnych wymogów, bo wirus tylko bardziej się 
rozprzestrzenia, a szczepionek przecież nadal nie mamy, choć w wielu 
krajach Europy są one dostępne - alarmuje dr Michał Sutkowski.

- Mam takich pacjentów: wychodzą prosto z pracy, test pozytywny i za 
chwilę do tej pracy wracają. To należy nazwać po prostu degrengoladą w 
myśleniu. Taki pacjent i tak pójdzie na zwolnienie, bo będzie się źle 
czuł, ale zanim pójdzie, zdąży zarazić pół zakładu pracy. Należy więc 
apelować przede wszystkim o bezwzględną izolację i stosowanie się do 
zaleceń lekarza - podkreśla.

W przypadku osób o osłabionej odporności bądź z poważnymi chorobami 
przewlekłymi, lekarze niezmiennie zalecają noszenie maseczki w 
zatłoczonych miejscach. Maseczka powinna być też bezapelacyjnie noszona 
przez osoby zdiagnozowane pozytywnym testem podczas wyjść z domu, 
których nie da się uniknąć.

3. Jak leczyć COVID-19? Przede wszystkim nie samemu

Już w lipcu wirusolog prof. Robert Flisiak alarmował, że najbardziej 
skuteczne w przypadku COVID leki, takie jak Paxlovid czy Remdesivir, 
nadal nie są w Polsce refundowane, choć ich temat stale wraca w 
rozmowach z władzami. O Paxlovidzie wypowiadał się także Główny 
Inspektor Sanitarny.

- To lek przeciwwirusowy i ma najlepsze udokumentowane działanie. 
Aktualnie jest on jednak dostępny tylko na zasadach komercyjnych, a jego 
koszt przewyższa możliwości większości pacjentów. Trzeba za niego 
zapłacić ok. 6 tys. zł - podkreślał w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. 
med. Paweł Grzesiowski.

- Oburzający jest już sam fakt, że o potrzebie refundacji Paxlovidu mówi 
się od lutego, a rozstrzygnięcia nadal nie ma. Ponadto argumenty, na 
które wskazuje Ministerstwo Zdrowia są niezrozumiałe, a ten dotyczący 
ograniczonych danych na temat skuteczności kompletnie mija się z prawdą 
- podkreślała prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i 
Immunologii UMCS w Lublinie w rozmowie z WP abcZdrowie.

- Tego leku faktycznie nie można kupić już od roku, chociaż jest 
dostępny w Niemczech i to w znacznie niższej cenie, bo mówimy o 60 euro 
kontra 5 czy 6 tys. zł - potwierdza dr Michał Sutkowski.

Paxlovid, nie dość, że jest drogi, to jeszcze trudno dostępny, a więc w 
praktyce skuteczne metody leczenia COVID-19 są ograniczone do minimum. 
Jak więc leczy się infekcję? Przede wszystkim stosując leki działające 
objawowo: przeciwbólowo i przeciwzapalnie (ibuprofen), łagodzące kaszel 
bądź wykrztuśne, zwalczające katar.

Dr Sutkowski apeluje jednak o ograniczenie samoleczenia i podkreśla, jak 
istotna jest konsultacja z lekarzem w przypadku koronawirusa.

- To jest zjawisko naprawdę niepokojące. Pacjent, na przykład, sam 
bierze antybiotyk, który oczywiście nie pomaga przy infekcji wirusowej, 
o ile nie ma nadkażeń, po czym idzie do pracy - relacjonuje.

Ekspert podkreśla, że ograniczenie "samowolnego leczenia" jest ważne nie 
tylko ze względu na jego niską skuteczność bądź ryzyko pogorszenia stanu 
zdrowia, ale także dla lepszego monitorowanie przypadków i zapobiegania 
kolejnym.

https://portal.abczdrowie.pl/degrengolada-lekarz-wskazuje-dwa-glowne-grzechy-polakow-przy-covid