Deutsch   English   Français   Italiano  
<vrdqef$1raqq$1@paganini.bofh.team>

View for Bookmarking (what is this?)
Look up another Usenet article

Path: news.eternal-september.org!eternal-september.org!feeder3.eternal-september.org!newsfeed.bofh.team!paganini.bofh.team!not-for-mail
From: Tfusk <tfusk@gmail.com>
Newsgroups: soc.culture.polish
Subject: =?UTF-8?B?V8SFdHBsaXdvxZtjaSB3b2vDs8WCIGN5ZnJvd3ljaCBsaWN6bmlrw7N3?=
Date: Wed, 19 Mar 2025 08:06:54 +0100
Organization: To protect and to server
Message-ID: <vrdqef$1raqq$1@paganini.bofh.team>
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8; format=flowed
Content-Transfer-Encoding: 8bit
Injection-Date: Wed, 19 Mar 2025 07:06:55 -0000 (UTC)
Injection-Info: paganini.bofh.team; logging-data="1944410"; posting-host="J6PozrB96511VjAbvnQiZA.user.paganini.bofh.team"; mail-complaints-to="usenet@bofh.team"; posting-account="9dIQLXBM7WM9KzA+yjdR4A";
User-Agent: Mozilla Thunderbird
Content-Language: de-DE, pl
X-Notice: Filtered by postfilter v. 0.9.3

81-letnia Maria Korbut z Wieliczki znalazła się w dramatycznej sytuacji 
finansowej po tym, jak Tauron naliczył jej rachunek za energię 
elektryczną na ponad 9 tys. zł. Jak relacjonuje, od lat rachunki nie 
przekraczały 500 zł miesięcznie, a dom nie jest ogrzewany prądem. - Było 
to niemożliwe, żebyśmy naciągnęli tyle prądu - mówi w rozmowie z "Gazetą 
Wyborczą" pani Maria.

Po zgłoszonej reklamacji Tauron wymienił licznik, jednak nakazał spłatę 
zadłużenia. Początkowo spółka rozłożyła należność na 20 rat, co 
oznaczało dla emerytki konieczność płacenia ponad 500 zł miesięcznie - 
niemal połowy jej emerytury. - Zrezygnuję z leków, ale spłacę zaległość, 
bo z korporacją i tak nie wygram - mówiła kobieta.

Sytuację zmieniła interwencja dziennikarzy "Gazety Wyborczej". Po 
zapytaniu wysłanym do Taurona spółka zadzwoniła do pani Marii, zgadzając 
się na rozłożenie długu na 40 rat i przesunięcie terminu pierwszej 
płatności do kwietnia. - Zapytałam, dlaczego dopiero teraz ktoś się 
zainteresował moją sprawą. Usłyszałam: "czasem tak bywa" - relacjonuje 
emerytka.

"Nie da się zużyć tyle prądu"

Tauron w odpowiedzi dla mediów podkreślił, że licznik został poddany 
badaniu laboratoryjnemu, które miało potwierdzić poprawność jego 
działania. Spółka nie wskazała jednak przyczyn, które mogłyby tłumaczyć 
tak wysokie zużycie energii.

Eksperci zwracają uwagę, że przypadki awarii liczników i nieprawidłowych 
rachunków nie są odosobnione. - Nie da się zużyć w pięć miesięcy prądu 
za 9 tys. zł w domu bez ogrzewania elektrycznego - komentuje dla "GW" 
Rafał Zasuń, redaktor naczelny portalu WysokieNapiecie.pl. Radzi, by 
emerytka zgłosiła sprawę do Urzędu Regulacji Energetyki, jeśli Tauron 
nie uwzględni reklamacji.

Portal EnergiaDirect przypomina, że w przypadku podejrzeń o wadliwe 
działanie licznika można wnioskować o jego kontrolę i badanie 
laboratoryjne, jeśli urządzenie działało nieprawidłowo, klient nie 
ponosi kosztów badania ani zawyżonych rachunków.

Wątpliwości wokół cyfrowych liczników

Sprawę niejasności wokół liczników prądu opisywaliśmy szeroko w money.pl 
w ostatnich latach. - Sąsiadka siedzi po ciemku. Ja też nie jestem w 
stanie płacić tak dużych rachunków. Czuję się oszukana - mówiła nam w 
grudniu 2023 pani Irena. Mieszkanka Wrocławia przekonywała, że jej 
cyfrowy licznik prądu zawyża zużycie.

Opisując swoją sytuację, pani Irena przywołuje wyniki badań 
przeprowadzonych przed sześcioma laty przez naukowców z uniwersytetów w 
Amsterdamie i Enschede. Dokonali oni testu cyfrowych liczników energii 
elektrycznej instalowanych w holenderskich gospodarstwach domowych, 
wyprodukowanych w latach 2004-2014. Wszystkie urządzenia miały właściwe 
certyfikaty dopuszczające do zastosowania. Badacze zainstalowali w 
laboratorium dziewięć różnych modeli urządzeń i poddali testom. Pięć z 
nich wskazało wyższe niż rzeczywiste zużycie energii. W przypadku 
jednego z liczników odczyt był zawyżony aż o 582 proc. Z kolei dwa 
liczniki zaniżały zużycie, ale najwyżej o 30 proc.

Badacze doszli do wniosku, że cyfrowe liczniki prądu nie są 
przystosowane do specyfiki działania urządzeń energooszczędnych, takich 
jak żarówki diodowe, które nie charakteryzują się ciągłym poziomem 
zużywanej energii. Wyniki eksperymentu zostały opublikowane w 
czasopiśmie naukowym "IEEE Electromagnetic Compatibility Magazine".

W ocenie prof. Aleksandra Wittlina z Instytutu Fizyki Polskiej Akademii 
Nauk badania Holendrów są niewystarczające. - Wszystkie urządzenia 
elektryczne do pewnego momentu były przystosowane do odbioru prądu 
przemiennego. Część współczesnych urządzeń, takich jak zasilacze w 
żarówkach LED czy komputerach, odbierają prąd nieco inaczej - im jest 
potrzebny prąd stały - tłumaczy ekspert w rozmowie z money.pl.

Napięcie, które pojawia się na tych wspomnianych "współczesnych" 
urządzeniach jest przesunięte w fazie w stosunku do natężenia. Kąt 
przesunięcia pomiędzy napięciem a natężeniem w obwodach prądu 
przemiennego to tzw. kąt φ (czyt. "fi"). W idealnym świecie kąt ten 
wynosi zero. Jeżeli wynosi 90 stopni, to urządzenie pobiera albo 
natężenie, albo napięcie, nigdy nie robi tego jednocześnie. Wówczas 
stary licznik potrafi wskazać, że to urządzenie nie pobiera nam energii 
w ogóle. Stare liczniki potrzebowały bowiem zarówno napięcia, jak i 
natężenia w tej samej fazie, w tej samej chwili. Jednak nowe liczniki są 
już na to odporne - wyjaśnia.

- W budynkach mieszkalnych ten problem niemal nie występuje, a 
przynajmniej niezbyt często. Nie ma żadnych poważniejszych badań, które 
wskazywałyby, że płaci się przez to za mało albo za dużo - dodaje.

Jak podkreśla nasz rozmówca, kluczowa dla kontroli zużycia jest 
skrupulatna obserwacja. - Zwykle stojąc przy kasie w sklepie, jestem w 
stanie z dokładnością do kilku złotych ocenić, ile zapłacę. Kiedy 
zapłaciłem za dużo, zidentyfikowałem nieprawidłową naklejkę, wezwałem 
obsługę i otrzymałem zwrot. Z prądem jest dokładnie tak samo. Odbiorcy 
prądu nie zdają sobie sprawy, że żarówki świecą się, a radio gra po 
wyjściu z domu. Reklamację trzeba uwiarygodnić, a niewłaściwy odczyt 
licznika udowodnić - twierdzi prof. Wittlin.

https://www.money.pl/gospodarka/emerytka-dostala-rachunek-za-prad-na-9-tys-zl-jest-odpowiedz-tauronu-7136714205113024a.html

Jarzombek
48 min. temu
Tych elektronicznych liczników my jako konsumecji nie mamy jak 
sprawdzić. Nas nie było w domu przez 2 tygodnie, oprócz lodowki żadne 
inne urządzenie elektryczne nie było używane a zużycie prądu w 
porównaniu do poprzedniego miesiąca było wyższe!!! Jak to możliwe????

wpp
40 min. temu
Sami złodzieje rządzą w tym kraju. Jaki rząd, taki tauron! Pis im dal za 
dużo wolnej ręki. Mamy najdroższy prąd. A w ogóle nie rozumiem, dlaczego 
ta emerytka ma spłacać jakiś nie istniejący dług! W sumie nie zużyła 
tego prądu, tylko licznik był do ... To za to? to jakiś koszmar. Jedyny 
tak złodziejski kraj! ryba psuje sie od głowy!

Ann
1 godz. temu
I co po interwencji wyborczej stał się cud?? Jakim prawem kobieta ma 
płacić za coś czego nie zużyła?? Liczniki badziewne psują się , a 
wspaniałomyślny tauron wymieni ale i tak zapłacić musisz co ci naliczył 
popsuty licznik, to rozbój w biały dzień , mam nadzieję , że osobom 
decyzyjnym w tej sprawie wszystko wróci z nawiązką.

Anonim
1 godz. temu
Walcz kobieto, mają Ci wyzerować rachunek, a nie rozkładać nienależne 
zobowiązanie na 100 rat. Mam nadzieję, że prawnicy pro bono Ci pomogą..