Path: news.eternal-september.org!eternal-september.org!feeder3.eternal-september.org!newsfeed.bofh.team!paganini.bofh.team!not-for-mail From: Edward Newsgroups: soc.culture.polish Subject: =?UTF-8?Q?Szarlata=C5=84ski_patent=2E_Nie_jest_lekarzem=2C_tylko_ka?= =?UTF-8?B?cMWCYW5lbS4gQ2hvcnljaCBwcnp5am11amUgdyAixZt3acSFdHluaSI=?= Date: Wed, 26 Feb 2025 10:49:24 +0100 Organization: To protect and to server Message-ID: Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8; format=flowed Content-Transfer-Encoding: 8bit Injection-Date: Wed, 26 Feb 2025 09:49:24 -0000 (UTC) Injection-Info: paganini.bofh.team; logging-data="3939590"; posting-host="jNYfW+trvMdrhL+3H/oWPw.user.paganini.bofh.team"; mail-complaints-to="usenet@bofh.team"; posting-account="9dIQLXBM7WM9KzA+yjdR4A"; User-Agent: Mozilla Thunderbird X-Notice: Filtered by postfilter v. 0.9.3 Content-Language: de-DE, pl Diagnoza: nowotwór złośliwy. Guz na szyi rośnie. Chora dostaje listę suplementów i wlewy z rozcieńczalnika. Przez to chemioterapia się opóźnia. Lekarz, który jej to zlecił, umywa ręce. W prokuraturze stwierdził, że nie był wtedy medykiem, tylko kapłanem, a pacjenci nie płacą 600 złotych za wizytę u specjalisty, tylko wspierają jego kościół. Sprawę umorzono. Prokuratura w Opocznie umorzyła sprawę terapii zaleconej przez Huberta Czerniaka. Miał przepisać pacjentce kilkadziesiąt suplementów i wlewy dożylne z różnych substancji w tym z DMSO, odczynnika chemicznego, który powstaje przy produkcji papieru. W prokuraturze Czerniak tłumaczył, że nie przyjął kobiety jako lekarz, a jako kapłan Kościoła Naturalnego. 600 złotych w gotówce miał przyjąć jako darowiznę na kościół, a nie opłatę za wizytę - tak przekonywał śledczych. I mu uwierzyli. Czerniak stracił prawo wykonywania zawodu, bo sąd lekarski nie miał wątpliwości, że jest winny. Decyzja jest jeszcze nieprawomocna. Ciągle widnieje w rejestrze lekarzy. - Lekarz onkolog w szpitalu pytał mnie, czemu tak późno? Pytał, czemu tyle zwlekałam z leczeniem? - pani Beata cicho dodaje, że nie przyznała mu się wtedy, jaki był powód. Nie zdradziła, że była u innego lekarza, u którego zamiast leków dostała suplementy za prawie 10 tysięcy. Do tego miała przyjmować wlewy z różnych substancji i odczynników chemicznych, za kolejne 20 tysięcy złotych. Nie było jej na te wlewy stać. W końcu trafiła do Centrum Onkologii. Przyjęła chemioterapię. Żyje, jest zdrowa. Chce walczyć o sprawiedliwość. Całość tutaj https://wiadomosci.wp.pl/szarlatanski-patent-nie-jest-lekarzem-tylko-kaplanem-chorych-przyjmuje-w-swiatyni-7129019171679008a